Czy producent słodyczy może zastrzec na wyłączność kształt świątecznej figurki z czekolady? W tym tekście przyglądamy się granicom ochrony znaków towarowych w odniesieniu do form przestrzennych – od koloru „Milki” i kształtu „Toblerone” po czekoladowe zające, renifery i dzwonki kojarzone ze świętami.
Punktem wyjścia są głośne zgłoszenia Chocoladefabriken Lindt & Sprüngli AG oraz August Storck KG i decyzje Urzędu Harmonizacji Rynku Wewnętrznego (OHIM, obecnie Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej – EUIPO), a następnie ocena Sądu Unii Europejskiej. Kluczowym zagadnieniem okazuje się zdolność odróżniająca: czy typowe, sezonowe kształty i standardowe elementy dekoracyjne (pozłacana folia, czerwona wstążka, dzwoneczek) mogą wskazywać pochodzenie handlowe, czy pozostają jedynie powszechną formą produktu.
Tekst pokazuje też, dlaczego część „świątecznych” znaków Lindt jednak uzyskała ochronę – i jak subtelne modyfikacje (np. charakterystyczne oznaczenie słowne oraz firmowy symbol na opakowaniu) potrafią przesunąć zgłoszenie z kategorii „zwykłej formy towaru” do znaku towarowego. Na koniec pojawia się współczesny kontekst sporu o „złotego misia” i to, jak ochrona znaków towarowych funkcjonuje w realiach konkurencji na rynku słodyczy.